wtorek, 8 września 2009

...

Nie wiem, naprawdę nie mam dziś weny.Ja wcale nie nienawidzę tej szkoły czy klasy, tylko najbliższych "frendrsów". Chyba czas zmienić cooleżanki.Gdy czytaliśmy dziś piękną przypowieść o przyjaźni, myślałam, że się poryczę.Wszystko świetnie pasuje do Agnes i Kluski  (tak je ukrywam ;)) A z N. i A. chyba już koniec ;/
Tyle razem przeżyłyśmy chwil: i tych dobrych i złych, ale czas powiedzieć "pa".Mam już ich dosyć, nie wytrzymuję z nimi, one oszukują mnie, a ja je.O tak.Mam nadzieję, że Agnes pójdzie do "nas" , chciałabym straaaaaaaaaaaasznie chodzić z nią do szkoły.
A propos, zaraz mają dzwonić.
Aaaaaaaaaaaaa!!!!!!!! Właśnie dzwonią do drzwi, lecę ;D



Prawie 3 godziny później... xD
No właśnie wróciłam.
Super było.
Zajebiaszczo.
Extra.
Cieszę się, że wreszcie otworzyli tą pizzerię.
Od razu humor mi się poprawił xD
Takie brechty były.
I mega historie.Dowiedziałam się, że też mają oceny na punkty i od razu mi lżej.
Ale najlepsze: Siedzimy sobie i  widzimy jak N. i A. przechodzą, to się ukryłam, żeby mnie nie zobaczyły.
Po jakiś 15 minutach, pytam się Agnes, gdzie one są, a ona mi pokazuje palcem, to się odwróciłam i kogo moje piękne oczy widzą? xxxD Taaa, to frendrsy.Słyszały wszystko O_o
Uuuuuups.Chyba wydało się pewne mega-kłamstewko. xP


Cytat na dziś: "Możesz mnie zagłodzić, zbić, a nawet zabić, ale mnie nie zanudzaj"
                                                                                 "Nagie zderzenie"




I kto powie, że mpje życie to nie komediodramat?
Hm, no kto? ^^


"Pozdro" dla niewiedzących i tych, co się właśnie dowiedzieli ;f
I dla Zębuszki xE


A tak jakoś.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz